Dwutlenek siarki w jedzeniu – popularny konserwant

Wino i suszone owoce to tylko część z produktów spożywczych, w których goszczą siarczyny. Dwutlenek siarki w jedzeniu staje się konserwantem, ale i przeciwutleniaczem. Żywność dzięki niemu jest chroniona przed psuciem się oraz ciemnieniem. Spożywanie takich produktów dla większości z nas nie wiąże się z żadnymi skutkami ubocznymi, jednak ci, którzy cierpią na astmę bądź nadwrażliwości, mogą zmagać się z różnorodnymi problemami po zjedzeniu artykułów z zawartością siarczynów. Co jeszcze warto wiedzieć?

Dwutlenek siarki w jedzeniu – jaką spełnia rolę?

Związki opisywane na etykietach symbolami od E220 do E 228, to właśnie siarczyny. Kryją się pod nimi także wodorosiarczyny wapnia, sodu i potasu oraz dwutlenek siarki. Są to substancje, które mogą występować naturalnie w produktach spożywczych bądź być do nich dodawane. Niekiedy powstają w trakcie procesów produkcyjnych.

Dwutlenek siarki w jedzeniu, jako konserwant znany jest od XVII wieku. To dzięki niemu żywność nie psuje się, nawet pod wpływem działania bakterii, drożdży, grzybów czy pleśni. Produkty również nie brązowieją, bo siarczyny hamują działanie enzymu oksydazy polifenolowej. W zależności od produktu spożywczego, istnieją inne limity względem ilości tego konserwantu. Kwestia bezpieczeństwa w tym wypadku traktowana jest jednak łącznie, niezależnie od szczegółowego związku, ponieważ wszystkie z podanej grupy ‘E’, wykazują podobne właściwości.

Związki siarki mogą być używane jedynie do konserwowania przetworów. Nie powinniśmy zatem znajdować ich w produktach świeżych. O ile informacja na opakowaniu odnośnie zawartości poszczególnych związków jest koniecznością, o tyle producenci nie mają obowiązku podawania dokładnej ilości. Związki te niestety znajdujemy w bardzo długiej liście produktów, głównie winach, przetworach fermentowanych, owocowych oraz warzywnych.

(Nie)bezpieczne siarczyny

Dwutlenek siarki w jedzeniu uznawany jest za substancję bezpieczną, o ile jego ilość nie przekroczy 0,7mg na kg masy ciała. Jako że producenci nie podają dokładnych wartości względem zawartości siarczynów, nie można dokładnie oszacować, jak wiele ich spożywamy. W codziennej diecie jesteśmy jednak w stanie zadbać o to, by zmniejszyć ich podaż.

Warto przede wszystkim wybierać produkty, które nie mają ich w swoim składzie. Z kolei decydując się na zakup owoców suszonych, dobrze jest opłukać je w ciepłej wodzie. Jeśli zaś stawiamy na wino, niech będzie czerwonym i wytrawnym, w którym obecność siarczynów jest najmniejsza.

Choć nie mówi się o niebezpieczeństwie spożywania produktów z zawartością siarczynów, to niestety nie są one obojętne dla naszego organizmu. Mogą wpływać niekorzystnie między innymi na układ immunologiczny. Wybierając się na zakupy czytajmy zatem etykiety i informacje odnośnie składu, by dwutlenek siarki w jedzeniu nie zdominował naszego codziennego jadłospisu.

Ocena

About the author

Ania Czarska

View all posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge